IKS - wywiad z Barbarą Glapką

To nie był stracony czas

Z Barbarą Glapką, dyrektorem Domu Kultury Stokrotka rozmawia Katarzyna Kamińska

Dom Kultury Stokrotka pełni dwie role: kulturalną i społeczną? Obie te sfery mocno dotknęła pandemia. Co zmieniło się w Stokrotce 11 marca 2020 roku, gdy zarządzono pierwszy lockdown? 

- Nasza działalność została zawieszona od 11 marca do 15 czerwca. Rok temu byliśmy przekonani ,że to sytuacja przejściowa, po której wrócimy wkrótce do stałych zajęć. Ale po tygodniu dostaliśmy rekomendację z Urzędu Miasta, by przenieść działalność do sieci. Miałam obawy, bo nasza misja polega na integrowaniu ludzi, rozmowach i bezpośrednim kontakcie. Nie mieliśmy odpowiedniego sprzętu, a internet służył do informowania o działalności, a nie jej prowadzenia. Zorganizowałam szybkie spotkanie z pracownikami i  moja decyzja  - pracownicy gospodarczy przychodzą do pracy na zmianę, aby budynek normalnie funkcjonował ( wykonano  wówczas wiele prac porządkowych w budynku i wokół budynku w pasie zieleni), a instruktorzy przechodzą do pracy zdalnej.  Początki były trudne gdyż nie posiadaliśmy odpowiedniego sprzętu. Jednak moi pracownicy podjęli wyzwanie. W kolejnym tygodniu do sieci trafiły nakręcone ich telefonami komórkowymi filmiki instruktażowe z dziedziny muzyki, plastyki, gier, krzyżówek, zajęć ruchowych. Codziennie emitowaliśmy takie materiały, które miały sporą oglądalność. Nasi odbiorcy wyraźnie chcieli mieć z nami kontakt. Całkowicie została zawieszona  natomiast działalność społeczna. Odwołano dyżury rady osiedla, pracownika MOPRU, dzielnicowego oraz spotkania w Klubie Seniora.

- Kiedy sytuacja zaczęła wracać do normy?

- Do pracy wróciliśmy po trzech miesiącach 15 czerwca z  zastosowaniem określonego reżimu sanitarnego i z pewnymi ograniczeniami. Musieliśmy spełnić wymagania Sanepidu, dotyczące m.in. dopuszczalnej liczby osób. Na szczęście część naszych zajęć to indywidualna nauka gry lub śpiewu. Dla nich zaplanowaliśmy mniejsze sale, a zajęcia grupowe do 10 osób  przenieśliśmy do większej. Rozpoczęliśmy również zajęcia plenerowe. Tak się złożyło, że jeszcze w maju udało nam się zrewitalizować nasz ogródek wokół budynku. Przy dobrej pogodzie służył jako miejsce różnych aktywności. Były jednak imprezy, których nie udało się przez pandemię zorganizować, m.in. Przeglądu Teatrów Szkolnych i Przedszkolnych, Festynu Osiedla Kwiatowego, corocznego Biegu Kwiatowego o Puchar Stokrotki czy półkolonie dla dzieci w czasie wakacji letnich. 

Warto przypomnieć również, że w czerwcu i lipcu odbyły się wybory prezydenckie i Stokrotka – jak zawsze – była siedzibą obwodowej komisji wyborczej na Grunwaldzie. Frekwencja w naszym lokalu była bardzo wysoka i wyniosła ponad 80%, czyli naszą siedzibę odwiedziło ponad 1.400 naszych mieszkańców.

- Jak przyjęli to bywalcy Stokrotki?

- Wszyscy odbiorcy rozumieli trudną sytuację, ale widać było, że cieszą się z każdej odrobiny aktywności. Wielu przychodziło z pytaniami, czy nie mogliby w czymś pomóc. Była duża solidarność. W pierwszym lockdownie brakowało maseczek. Rada Osiedla kupiła ich partię dla mieszkańców, a u nas można było je odbierać. Maseczki szyli też sami mieszkańcy. Podziwiam naszych seniorów i uważam, że oni najlepiej znieśli ten czas. Ludzie, którzy niekiedy pamiętają czasy II wojny światowej, stan wojenny, transformację ustrojową, potraktowali pandemię jako kolejny trudny okres. Obecnie proponujemy im zajęcia sportowe i rekreacyjne w pomieszczeniu i plenerze oraz w małych grupach rozgrywki brydżowe. Najtrudniej w mojej ocenie było dzieciom i młodzieży nawykłym do swobody i wychodzenia z domu.  Obecnie  nasza oferta głównie dla tej grupy wiekowej jest  szczególnie przygotowywana.

- Wracacie do pracy w czerwcu i co dzieje się dalej?

- Działaliśmy do 20 lipca, a następnie, po przerwie urlopowej wznawiamy działalność 17 sierpnia. Zaplanowaliśmy zajęcia plastyczne, muzyczne i rekreacyjne  dla dzieci i młodzieży. Dla dorosłej publiczności zorganizowaliśmy po raz pierwszy na Osiedlu Kwiatowym trzy pokazy ogrodowego kina plenerowego, aby  zintegrować i zachęcić mieszkańców do ponownego wyjścia z domów. To było udane przedsięwzięcie i powtórzyliśmy je w tym roku. Ogródek okazał się bardzo przydatny, ale codzienne  podlewanie trawy i roślinności  zajmowało nam dużo czasu i sporo kosztowało. Pojawiła się wówczas  możliwość złożenia wniosku w Budżecie Obywatelskim 2021. Przygotowaliśmy i złożyliśmy projekt w kategorii Zielony Budżet w ramach którego zaplanowaliśmy, nawodnienie terenu wraz ze studnią głębinową oraz skonstruowanie ozdobnej kwiatowej ściany, która będzie ciekawym elementem krajobrazu oraz wpłynie pozytywnie na redukcję  zanieczyszczeń powietrza. Zebraliśmy dużo głosów od poznaniaków i otrzymaliśmy 200 tysięcy złotych. Projekt będziemy realizować w tym i przyszłym roku. Gdyby nie pandemia, pewnie nigdy bym się na to nie zdecydowała, ale musiałam stworzyć alternatywne ciekawe i wygodne miejsce do pracy na trudny czas pandemii. W miesiącach wakacyjnych  udało się również odnowić elewację i oświetlenie Stokrotki. Prace te mogły być wykonane dzięki wsparci finansowemu Rady Osiedla Kwiatowego.  To nie był stracony czas i może tych wszystkich rzeczy byśmy nie wykonali w innych bezpiecznych okolicznościach.

- Oficjalna inauguracja sezonu 2020/2021 nastąpiła planowo - we wrześniu?

-  Tak.  Jak co roku przygotowaliśmy i opracowaliśmy szczegółowy plan tygodniowych zajęć, tworząc tylko mniej liczne grupy Zaprosiliśmy na inagurację sezonu kulturalnego.  Zaplanowaliśmy również  dla dorosłych spotkania autorskie, a dla najmłodszych spektakle teatralne. Niestety 7 listopada nastąpił kolejny lockdown. Zaplanowany koncert na 11 listopada został już nagrany przez muzyków na scenie Stokrotki bez publiczności ,ale  my już wiedzieliśmy jak pracować i zaktywizowaliśmy się  ponownie w  internecie. Pamiętam, że w tym trudnym czasie  mieliśmy duże wsparcie ze strony Wydziału Kultury i wiceprezydenta Jędrzeja Solarskiego. Narady online w gronie dyrektorów instytucji kultury pozwoliły mi z większym optymizmem spojrzeć na własne problemy. Wynosiłam z nich pozytywną energię, którą następnie przekazywałam zespołowi.

- A czy były trudne psychologicznie sytuacje?

- Ogólnie pracownicy dobrze znieśli ten trudny czas. Byliśmy wszyscy w stałym kontakcie telefonicznym. Tylko jeden z moich pracowników w jakiś sposób paraliżował lęk przez zarażeniem, kontaktem z ludźmi i po osiągnieciu wieku emerytalnego zrezygnował z pracy. Bardzo trudno było w listopadzie i grudniu, ponieważ wiele osób na naszym osiedlu chorowało. Drugi lockdown trwał długo. Większość instytucji podjęła działalność w czerwcu 2021 roku, my zrobiliśmy to już w maju ponieważ zauważyliśmy, że gwałtownie spada zainteresowanie materiałami w sieci  z powodu powrotu dzieci do nauki stacjonarnej w szkołach. Młodzi odbiorcy, którzy musieli miesiącami uczyć się on-line, byli tym medium już zmęczeni. Uznałam, że  czas wrócić do tradycyjnych form pracy. Zaproponowaliśmy zajęcia muzyczne ,plastyczne i rekreacyjne na świeżym powietrzu w plenerze. Latem tego roku zdecydowaliśmy się również wznowić  półkolonie w  mniejszych grupach. Nasi instruktorzy zauważyli dużą zmianę w zachowaniu dzieci były onieśmielone, pozamykane, wystraszone. To niestety skutek pandemii. Na szczęście wystarczył dzień lub dwa, by dzieci na nowo się otwarły i  z uśmiechem  w gronie rówieśników spędziły wakacyjny czas. 

- A we wrześniu tego roku ruszył kolejny sezon.

- Tak i zaplanowaliśmy go na normalnych zasadach, z tym, że grupy są mniej liczne do 10 osób. Zauważyliśmy jednak ,że nasi odbiorcy są ostrożniejsi niż w poprzednich latach  i wielu uczestników nie wróciło, a rekrutacja był mniej owocna niż zwykle. Niektóre zajęcia, np. teatralne ruszają bardzo wolno, ale są i powoli wszystko wraca do normy.  Natomiast zaplanowane wydarzenia plenerowe jak: festyn osiedlowy czy inaguracja sezonu kulturalnego z muzycznym przedstawieniem teatralnym oraz zabawy integracyjne cieszyły się dużą popularnością i frekwencja była duża.  Zaplanowaliśmy  również większe wydarzenia artystyczne we wrześniu, takie jak spektakle teatralne dla dzieci pt; ”Król dzieci” z międzynarodową  obsadą ze współpracą z Domem Bretanii , warsztaty artystyczne dla młodzieży i dorosłych a w listopadzie planuję  kolejny już X Konkurs Gitarowy dla gitarzystów amatorów i zespołów gitarowych, aby zachęcić  naszych młodych  zdolnych muzyków do  ponownych występów scenicznych.

Doskonałą okazją do prezentacji naszej ofert kulturalnej było zorganizowanie wspólnie z Wydziałem Organizacyjnym UMP dyżurów rachmistrzów  w Narodowym Spisie Powszechnym. Podczas dwóch niedzielnych dyżurów Dom Kultury Stokrotka odwiedziło ponad 300 osób.

 - Czy Stokrotka będzie kontynuowała działalność w internecie? 

- Obecnie jesteśmy w sieci aktywni tylko informacyjnie. Aby wyjść jednak naprzeciw oczekiwaniom naszych odbiorców w ostatnich miesiącach podjęłam aktywne działania prowadzące do przygotowania i realizacji wirtualnego „Spaceru3D” po Domu Kultury Stokrotka. W tym celu za pomocą skanera trójwymiarowego zeskanowane zostały pomieszczenia w budynku jak i jego otoczenie. Uzyskany w ten sposób materiał cyfrowy, po opracowaniu umożliwił stworzenie wirtualnego spaceru, który jest już dostępny poprzez stronę internetową www. dkstokrotka,pl  oraz przy wykorzystaniu kodu QR. W ten sposób osoby zainteresowane ,bez wychodzenia z domu mogą obejrzeć dom kultury i poznać bogatą ofertę kulturalną.  Jeżeli jednak nastąpi kolejny lockdown, przeniesiemy do niej swoją działalność, zwłaszcza, że dotacja Urzędu Miasta pozwoliła nam na zakup odpowiedniego sprzętu. Natomiast w tej chwili zajęć i transmisji on-line nie prowadzimy. 

Istotą naszej pracy jest bowiem bezpośredni kontakt. Najlepsza nawet jakość nagrania  nie zastąpi przeżyć i emocji związanych z jego bezpośrednim odbiorem jak również osobistym kontaktem z jego twórcami – aktorami. Dlatego obecnie instytucje kultury, a  zwłaszcza Dom Kultury Stokrotka ma prze sobą ważne i istotne zadanie nie tylko edukacyjne i kulturotwórcze ale również społeczne.